Kreujemy Twój wygląd

Salon International 2013

Nie trzeba mieć fryzury z okładki najnowszego Vogue aby wyglądać stylowo – o stylu i targach Salon International 2013 mówi Piotr Jesionkiewicz, fryzjer , stylista, założyciel Fryzjerstwa PJ.

 

Styl – to coś, co się ma, lub czego się nie ma. To chyba rzecz wrodzona. Nie trzeba śledzić zmieniających się co sezon trendów, przeglądać najmodniejszych magazynów, jeździć na pokazy mody, żeby mieć styl. Styl to nie bieżąca moda. Nie można się go nauczyć, nie można go kupić. Na szczęście… Podczas wizyty na targach fryzjerskich w Londynie Salon International 2013 przekonałem się, że czy to w świecie mody czy w świecie fryzjerstwa starte trendy inspirują nowe mody. Zmieniają się tylko techniki. Dlatego nie trzeba mieć fryzury z okładki najnowszego modowego magazynu, żeby wyglądać stylowo.

Tym, którzy mają styl, jednego chyba nigdy nie brakuje – wyobraźni. Im bardziej bujna wyobraźnia, tym łatwiej jest adaptować nowości, inspirować się, wykorzystywać nowe rozwiązania i możliwości na własne potrzeby. Osoby z wyobraźnią potrafią zrobić coś z niczego – wykorzystując dostępne „materiały” potrafią coś w nich zmienić, coś dodać, cos ująć, coś podmienić, żeby stworzyć nową jakość. Pracując nad jedną rzeczą, już w głowie mają kolejne.

Salon International to targi fryzjerskie i szkolenia największej czołówki świata fryzjerskiego – Vidala Sassoona i Toni&Guya. Show było naprawdę niesamowite, nie tylko pod względem fryzjerskim, ale generalnie – wspaniała muzyka, światło, piękne modelki, wszystko dopracowane i dopieszczone. Respect za organizację. Ale wróćmy do włosów. Prezentowane podczas targów kolekcje pokazały, że blondy są nieśmiertelne. Sam tak uważam od zawsze. Zarówno Sassoon jak i T&G pokazali blondy w odcieniach delikatnego różu, beżu. Nie  zabrakło klasycznego brązu i czerni z odcieniami czerwieni, wszystko było w idealnej proporcji nie za dużo, nie za bardzo, ale widoczne, tak jak lubię. Nie tak jak 15 lat temu, kiedy na głowie działo się zdecydowanie zbyt wiele…Przed laty zachwyceni żywymi kolorami (czerwienią, niebieskim) na głowach nosiliśmy „za dużo”. Dzisiaj korzystamy z tych samych barw, ale w bardziej subtelny, dopracowany, przemyślany, ładniejszy, bardziej „czysty” sposób. Podobnie jest zresztą we wszystkich sztukach użytkowych, choćby w architekturze – coraz częściej stawiamy na barwy stonowane, naturalne, ale nie rezygnujemy z barw soczystych, intensywnych, tyle, że stosujemy je w bardziej przemyślany sposób, eksponujemy drobne kolorowe elementy. W koloryzacji samochodów również wracamy do podstaw, biel z dodatkiem perły, czerń w macie.
We fryzjerstwie zawsze najmodniejsze będą naturalne kolory: blond, brąz , rude. Zadaniem fryzjera jest ruszyć wyobraźnią i zaproponować takie rozwiązanie aby pasowało ono do całej osoby. Ja zwykle miewam taki pomysł w sekundę – ale nie to jest sukcesem, lecz to, że klientka lub klient ten pomysł „kupi”.

Nawet tacy „mądrale” jak ja potrzebują inspiracji i szkoleń – dla mnie wizyta na targach takich ja Salon International to mega zastrzyk energii. To taki pozytywny kopniak. Zachęta do śledzenia trendów, od których nie ma urlopu, i tworzenia na ich bazie wciąż czegoś nowego. Między innymi dlatego kocham swoją pracę.

Co pokazali mistrzowie?
Sassoon pokazał super kolekcje, delikatnie hallowenową. W pokazie królowała czerń, zarówno na głowach, jak i w strojach. Kolory włosów – ciemne, z delikatnymi odcieniami czerwieni i fioletu, podkreślały halloweeenowy look. Geometryczne linie strzyżenia, równe ciężkie grzywki – to nieodłączne elementy stylu Sassoona. Blady makijaż i mocno zaakcentowane czerwienią usta, podkreślone oczy idealnie pasowały do pięknych, czarnych fraków, które zdominowały pokaz. Modelki wyglądały zjawiskowo.

T&G
Kolekcja 50/50 nawiązywała do 50 lat kariery T&G. Panowie stworzyli projekty nawiązujące do starych kolekcji, ale nowoczesne. Oglądanie fryzur z lat 80 w nowoczesnym wydaniu było naprawdę fascynujące. To tak jakby zamieszkać w świeżo odnowionym, ale starym i posiadającym duszę domu.
Całemu show towarzyszył pokaz kilku zupełnie nowych propozycji strzyżeń, równocześnie na jednej scenie 10 stylistów nie pozwoliło publiczności się nudzić. Pokazali kilka fajnych, godnych zapamiętania trików. Królowały blondy. Pamiętam jak kilka lat temu mówiłem, że blond z lat ’90 jeszcze powróci. Wygląda na to, że się nie pomyliłem. Jest z nami znowu, trochę lżejszy, jaśniejszy, mniej żółty, ale jest. Producenci kosmetyków nie śpią. Koloryzacje są coraz pewniejsze, łagodniejsze, kosmetyki coraz lepiej dopasowane do różnych typów włosów. Dzięki temu praca fryzjerów jest coraz lepsza i coraz lepsze są jej efekty.
Podczas tego typu pokazów styliści T&G mogą pochwalić się swoimi umiejętnościami i pomysłami. Większość zaproponowanych rozwiązań była być może zbyt odważna, by je „nosić” na co dzień, ale myślę, że 10% z każdej z ich sugestii będą proponował moim klientom. Właśnie po tych tylko a raczej aż 10% warto być na targach.


Piotr Jesionkiewicz
Założyciel Fryzjerstwa PJ
www.piotrjesionkiewicz.pl

Newsy

Pracujemy na markach:

Znajdź nas na Facebooku